Możesz spędzić lata, czekając na nowe wydanie w głównym asortymencie Taliskera, a potem dwa na raz! Na wysokości Talisker Storm na początku 2013 r. Pojawia się Port Ruighe Talisker, wymawiane jako „Port Ree”.
Ta wersja oświadczenia o braku wieku została ukończona w beczkach po winie Port, nadając nowy wymiar temu single malt na wyspie Skye.
Nos: po fali początkowej mgły morskiej nos staje się bardziej złożony z kredkami Crayola, pomarańczowym rdzeniem i odrobiną białej czekolady. Demerara, a nawet plastry, pojawiają się na krótko wraz ze śliwkowymi nutami umeshu.
Podniebienie: Początkowa charakterystyczna solanka Talisker po raz kolejny, ale znacznie słodsza niż zwykle. Gruby i pokryty ustami jak Storm z chili i odrobiną czekoladowej pomarańczy. Coraz więcej dymu - dużo dymu niż sugeruje nos.
Wykończenie: Czekolada mleczna staje się kakao i dębem z nutami mokki i jeszcze raz najdelikatniejszą nutą tego pomarańczowego rdzenia.
Ogólnie: obok stylu gorzelni istnieją podobieństwa do Talisker Storm z grubszym, olejniejszym odczuciem w ustach i dymem drzewnym. Port Ruighe przyjął jednak dodatkowe cechy beczek z Port, dodając słodyczy i różnych nut, takich jak śliwka i czekolada.